Widzew Łódź nie zwalnia tempa. Po Akere i Fornalczyku czas na gwiazdę z Rumunii?
Widzew Łódź szykuje kolejne wzmocnienie ofensywy. Choć klub z al. Piłsudskiego zakontraktował już Samuela Akere i jest o krok od sfinalizowania transferu Mariusza Fornalczyka, to według informacji z rumuńskich i czeskich mediów na celowniku łodzian znalazł się również Alexandru Băluță – zawodnik z bogatym CV i doświadczeniem w europejskich pucharach.
Rumun z przeszłością w Lidze Europy
31-letni Băluță ostatni sezon spędził w barwach rumuńskiego FCSB (dawniej Steaua Bukareszt). W 45 spotkaniach zdobył sześć bramek i dorzucił pięć asyst, a jego trafienie w meczu 1/8 finału Ligi Europy przeciwko Olympique Lyon odbiło się szerokim echem. Mimo solidnych liczb, piłkarz wpadł w niełaskę właściciela klubu – kontrowersyjnego Gigiego Becaliego. Według rumuńskich dziennikarzy Băluță został skrytykowany za „problemy z drobiazgami”, co może oznaczać zarówno kwestię dyscypliny, jak i spadek zaufania ze strony zarządu.
Znany z czeskich boisk, wszechstronny w ataku
Zainteresowanie usługami doświadczonego Rumuna zgłosiły również czeskie kluby: Mlada Boleslav oraz Sigma Ołomuniec. Jednak to Widzew wydaje się być faworytem w wyścigu po podpis zawodnika. Băluță nie byłby postacią anonimową w tej części Europy – w przeszłości reprezentował barwy Slavii Praga oraz Slovana Liberec, gdzie zbierał pozytywne recenzje.
Jednym z atutów ofensywnego gracza jest jego uniwersalność. Choć nominalnie występuje jako skrzydłowy, z powodzeniem radzi sobie także jako ofensywny pomocnik (tzw. „dziesiątka”) lub nawet cofnięty napastnik. Taka wszechstronność może być niezwykle cenna w kontekście długiego sezonu i elastycznych rozwiązań taktycznych.
Ambitny Widzew buduje szeroką ofensywę
Jeśli transfer dojdzie do skutku, Widzew nie tylko znacząco podniesie jakość na skrzydłach, ale także wprowadzi do szatni piłkarza z dużym doświadczeniem i mentalnością walki o najwyższe cele. Władze klubu konsekwentnie budują szeroką i konkurencyjną kadrę, której celem ma być walka nie tylko o środek tabeli, ale być może nawet o europejskie puchary.
Transfer Băluțy byłby kolejnym dowodem na to, że łodzianie nie zamierzają zadowalać się przeciętnością. Kibice Widzewa mogą zacierać ręce – ofensywa ich drużyny w przyszłym sezonie zapowiada się naprawdę imponująco.

