W cieniu finału Ligi Mistrzów, który rozegrano w Monachium, za kulisami Allianz Areny toczą się kluczowe rozmowy dotyczące przyszłości kadry Bayernu. Max Eberl – dyrektor sportowy bawarskiego giganta – nie był obecny na VIP-trybunach podczas finału, ale jego nazwisko przewijało się w każdej istotnej dyskusji. Wszystko przez plany kadrowe, które mogą mocno przetasować skład „Die Roten”.
Nieudane podejście po Wirtza i sukces w sprawie Doué
Eberl zyskał uznanie za próbę sprowadzenia gwiazdy finału Ligi Mistrzów – Désiré Doué z PSG. Jednak jego rola w nieudanym transferze Floriana Wirtza z Bayeru Leverkusen została skrytykowana. Według doniesień, pierwsze rozmowy z Eberlem nie były przekonujące, a późniejsze spotkanie z trenerem Vincentem Kompanym – mimo użycia laptopa do prezentacji taktyki – również nie zachwyciło zawodnika. Wirtz coraz poważniej myśli o Liverpoolu.
Co ciekawe, Bayern był gotów sięgnąć po specjalne środki, jak kredyty i wsparcie sponsorów, by sfinansować ten ruch. Teraz jednak priorytetem mają być… sprzedaże.
Czas na wyprzedaż?
Na liście zawodników do ewentualnej sprzedaży znajdują się m.in. Kingsley Coman (interesuje się nim saudyjski Al-Hilal), João Palhinha, Leon Goretzka czy Serge Gnabry. Problem w tym, że chętnych do odejścia nie widać, a rynek transferowy staje się coraz bardziej wymagający.
Nowe twarze? Tak, ale ostrożnie
W tle trwają rozmowy z potencjalnymi nowymi zawodnikami. Jednym z głównych doradców Eberla jest główny skaut Nils Schmadtke, który widzi w Rafaelu Leão z Milanu idealne wzmocnienie ofensywy. Problemem jest jednak cena – Milan oczekuje co najmniej 100 mln euro.
Inni kandydaci? Na liście życzeń znajdują się:
-
Kaoru Mitoma z Brighton – dynamiczny skrzydłowy z Japonii, bez formalnych negocjacji na razie,
-
Takefusa Kubo z Realu Sociedad – również rozważany przez dział skautingu,
-
Cody Gakpo z Liverpoolu – wstępne rozmowy już się odbyły, choć Holender nie wyklucza pozostania na Anfield,
-
Nico Williams z Athletic Bilbao – potencjalny hit transferowy, ale kosztowny (klauzula ok. 60 mln euro + premie), a także z dużymi oczekiwaniami finansowymi.
Kluczowa decyzja: Co dalej z Leroyem Sané?
Największym znakiem zapytania pozostaje przyszłość Leroya Sané. Skrzydłowy chętnie zostałby w Monachium, ale nie jest zadowolony z przedstawionych warunków nowego kontraktu. Zainteresowanie z Tottenhamu nie robi na nim wrażenia, bardziej kuszące wydają się oferty z Turcji (Galatasaray) i Arabii Saudyjskiej.
Bayern nie zamierza czekać w nieskończoność – jeśli Sané nie dostanie lepszej oferty, klub oczekuje, że zaakceptuje obecną propozycję.
Podsumowanie
Jeśli Sané zdecyduje się na przedłużenie umowy, Bawarczycy raczej zrezygnują z głośnych letnich transferów. Sprzedaż drogich zawodników okazuje się trudna, a fundusze na wielkie zakupy ograniczone. Dla Maxa Eberla i Christopha Freunda to będzie najważniejsze okno transferowe ostatnich lat – od jego przebiegu zależy, czy Bayern wróci na europejski szczyt, czy utkwi w fazie przebudowy.

