Site icon Tipster Edu

Verstappen zwyciezcą Grand Prix na słynnym torze Imola!!!

Verstappen nie powiedział ostatniego słowa. Król powraca ww Włoszech.

Max Verstappen znów przypomniał, dlaczego przez ostatnie lata był niekwestionowanym królem Formuły 1. Choć ten sezon jest dla niego zdecydowanie bardziej wymagający, Holender nie daje za wygraną. Podczas Grand Prix Emilii Romanii na torze Imola wyprzedził Oscara Piastriego już w pierwszym zakręcie i… nie oddał prowadzenia aż do mety. To zwycięstwo może być punktem zwrotnym w walce o tytuł.

McLaren kontra Verstappen – nowa oś rywalizacji?

Wszystko wskazywało na to, że niedziela w Imoli będzie należeć do McLarena. Oscar Piastri wykręcił najlepszy czas w kwalifikacjach i wyglądał na pewniaka do zwycięstwa. Ale Max Verstappen miał inne plany. Startując z drugiego pola, wykonał perfekcyjny manewr i już na początku wyścigu odebrał Australijczykowi prowadzenie.

Choć Red Bull nie jest już tak dominującą siłą jak w poprzednich sezonach, Max wciąż pokazuje mistrzowski kunszt. Z pomocą przyszedł mu także zespół McLarena – strategiczna decyzja o wczesnym pit stopie Piastriego okazała się nietrafiona. Oscar utknął za wolniejszymi kierowcami, a Verstappen spokojnie budował przewagę.

Strategia i szczęście – miks idealny

Szczęście również było po stronie Holendra. Gdy na torze pojawił się wirtualny samochód bezpieczeństwa po problemach Estebana Ocona, Verstappen właśnie zjeżdżał na zmianę opon. Dzięki temu zyskał kolejne cenne sekundy, które okazały się kluczowe w dalszej części rywalizacji. Po powrocie Piastriego do boksu różnica między nimi wynosiła już aż 19 sekund.

W końcówce wyścigu na torze zameldował się klasyczny safety car po awarii bolidu Kimi Antonellego. McLaren miał szansę zagrać zespołowo – gdyby Piastri przepuścił Norrisa na świeżych oponach, być może Lando byłby w stanie powalczyć z Verstappenem. Tak się jednak nie stało, Norris stracił cenne sekundy za kolegą z zespołu, a Max spokojnie kontrolował sytuację.

Walka o mistrzostwo się zaostrza

Choć McLaren dysponuje obecnie najlepszym bolidem w stawce, wewnętrzna rywalizacja między Piastrim a Norrisem sprawia, że żaden z nich nie odjeżdża rywalom w klasyfikacji generalnej. Po wyścigu w Imoli liderem pozostaje Oscar Piastri (146 punktów), ale tuż za nim czai się Lando Norris (133), a Verstappen – mimo trudniejszego sezonu – ma na koncie już 124 punkty. Holender nie powiedział ostatniego słowa.

Przedsmak emocji na dalszą część sezonu

Grand Prix Emilii Romanii było wszystkim, czego oczekujemy od Formuły 1 – emocjami, taktycznymi rozgrywkami i odrobiną nieprzewidywalności. Max Verstappen udowodnił, że wciąż potrafi wygrywać w stylu, który przez lata budził respekt. A McLaren? Ma bolid, ma kierowców, ale brakuje mu jednego – jasnej strategii.

Ten sezon dopiero się rozkręca. A jeśli tak ma wyglądać jego reszta – to możemy szykować się na jedną z najbardziej wyrównanych i ekscytujących walk o mistrzostwo świata od lat.

Exit mobile version