San Antonio Spurs z drugim wyborem w drafcie!!!!!

Nowy rozdział w San Antonio: Kto zostanie kolegą Sochana? Spurs po raz kolejny zwycięzcami draftu

San Antonio Spurs znów znaleźli się w centrum uwagi po losowaniu draftu NBA. Choć nie udało im się zdobyć pierwszego wyboru, druga lokata w tegorocznym naborze daje im ogromne pole manewru. Kto więc dołączy do Jeremy’ego Sochana i Victora Wembanyamy w jednej z najbardziej ekscytujących młodych drużyn w lidze?

Flagg poza zasięgiem, ale Harper w zasięgu ręki

Tegorocznym numerem jeden draftu niemal na pewno zostanie Cooper Flagg — zjawiskowy 18-latek, który już jako licealista trenował z reprezentacją USA. Dallas Mavericks sensacyjnie przesunęli się w loterii z 11. na 1. miejsce, przez co Spurs muszą obejść się smakiem. Ale nie bez powodu mówi się, że drugi wybór to w tym drafcie również ogromny luksus.

Najczęściej typowanym kandydatem do dołączenia do drużyny z San Antonio jest Dylan Harper — wszechstronny rozgrywający i syn legendarnego Rona Harpera. Dylan przez cały sezon był jedynym zawodnikiem, który potrafił rzucić cień na Flagga. Dynamiczny, z doskonałym przeglądem pola, świetnym rzutem i wysoką inteligencją boiskową — idealnie pasuje do stylu gry Spurs.

Ale czy naprawdę go potrzebują?

Problem w tym, że Harper może dublować się z obecnym składem Spurs. Zespół ma już Stephona Castle’a oraz De’Aarona Foxa, więc kolejny guard może wprowadzić tłok. Z drugiej strony — kto nie chciałby mieć dwóch kreatorów klasy Harpera i Castle’a, którzy mogliby rządzić parkietem przez dekadę?

Bailey i Edgecombe — ryzykowny talent czy defensywny dynamit?

Innymi rozważanymi kandydatami są Ace Bailey i V.J. Edgecombe. Bailey to wysoki, atletyczny skrzydłowy, który błyszczy talentem, ale razi brakiem regularności. W NBA mógłby potrzebować czasu i siłowni, zanim stanie się realnym wsparciem. Edgecombe natomiast to jeden z najlepszych defensorów w drafcie, eksplozywny i niesamowicie szybki. W oczach niektórych ekspertów ma potencjał większy nawet niż Harper, zwłaszcza w grze bez piłki.

Dwa wybory, ogrom możliwości

Spurs nie tylko wybierają z „dwójką”. Mają także 14. wybór, który może zostać wykorzystany na wzmocnienie pozycji skrzydłowego lub centra. Wśród kandydatów pojawiają się Carter Bryant i Thomas Sorber, którzy mogliby wypełnić luki w rotacji. To sprawia, że Spurs mogą podejść do wyboru numer dwa z większą swobodą — postawić na największy talent dostępny, niekoniecznie myśląc o konkretnym profilu gracza.

A może… wymiana?

Z nieoficjalnych informacji wynika, że Spurs już teraz otrzymują telefony z propozycjami wymiany. Zespół ma młody, głęboki skład i jeden z najcenniejszych aktywów w lidze: drugi pick draftu. Coraz głośniej mówi się o ewentualnych rozmowach transferowych, a wśród plotek przewija się nawet nazwisko Giannisa Antetokounmpo. Choć to spekulacje, jedno jest pewne — Spurs mogą wykorzystać ten pick jako kartę przetargową, by ściągnąć gotowego lidera.

Dynastia czy mistrzostwo tu i teraz?

Spurs mają dwie ścieżki: kontynuować mozolne budowanie drużyny przyszłości wokół Wembanyamy, Sochana i Castle’a, albo spróbować wymiany, która już teraz zrobi z nich realnego kandydata do mistrzostwa. W obu przypadkach ich sytuacja wygląda imponująco.

Loteria draftu 2025 okazała się dla San Antonio nie tylko szczęśliwa, ale wręcz strategicznie idealna. Niezależnie od tego, jaką decyzję podejmą — świat NBA będzie im się uważnie przyglądać. Bo coś wielkiego znów zaczyna się dziać w Teksasie.

Zostaw komentarz

Tipster Edu
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.