Kompromitacja na start: Reprezentacja Polski U-21 przegrywa z Gruzją i niemal odpada z EURO
To miał być turniej, który pokaże przyszłość polskiej piłki. Miał dać nadzieję, że po ciemnych latach seniorskiej reprezentacji, młodzież przyniesie światełko w tunelu. Zamiast tego kibice dostali deja vu. Polska U-21 rozpoczęła mistrzostwa Europy od porażki z… Gruzją. I to nie był pechowy wypadek przy pracy, ale kompletnie zasłużone 1:2, które stawia nas w dramatycznej sytuacji już na starcie fazy grupowej.
Twarde lądowanie w rzeczywistości
Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem nie brakowało odważnych deklaracji ze strony zawodników. Antoni Kozubal mówił o „drugim złocie w tym roku” — jak się okazało, wypowiedź ta zestarzała się szybciej niż mleko w lipcu. Polska drużyna wyglądała na tle Gruzinów jak zbiór przypadkowych ludzi, nieprzygotowanych ani taktycznie, ani mentalnie do gry o punkty w prestiżowym turnieju.
Pierwsza połowa? Bezbarwna, bierna i bez pomysłu. Druga? Pozornie lepsza, ale to tylko iluzja, za którą zapłaciliśmy wysoką cenę.
Fornalczyk show – i sabotaż selekcjonera?
Na boisku wyróżniał się tylko jeden zawodnik – Mariusz Fornalczyk. Skrzydłowy Korony Kielce wywalczył rzut karny, który na gola zamienił Jakub Kałuziński. Gdy wydawało się, że Polacy pójdą za ciosem, trener Adam Majewski zdecydował się… ściągnąć Fornalczyka z boiska. Powód? Nieznany. Efekt? Dramatyczny.
Po zejściu najbardziej kreatywnego gracza, Polska straciła inicjatywę, a w doliczonym czasie – również nadzieję. Gruzin Gordeziani wykorzystał bierność polskiej defensywy i wbił ostatni gwóźdź do naszej trumny.
Symboliczna asysta Szymczaka
Trudno też nie wspomnieć o „asystencie” przy pierwszej bramce Gruzinów – Filipie Szymczaku, który w naszym polu karnym idealnie dograł piłkę przeciwnikowi. Trzeba przyznać, że nawet Gruzini nie mogli liczyć na lepszy prezent w tak ważnym meczu. A przecież to właśnie Szymczak był naszym liderem w eliminacjach…
Kacper Kozłowski, który kilka lat temu zachwycał jako najmłodszy uczestnik EURO, teraz wyglądał jak cień samego siebie. Spóźniony, niepewny, bez wpływu na grę.
Co dalej?
Polska znalazła się w grupie z Portugalią i Francją – ekipami, które są zdecydowanie mocniejsze od Gruzji. Szanse na awans? Matematyczne. Realne? Śmiech przez łzy.
Po tym meczu jasne staje się jedno – polska piłka młodzieżowa idzie dokładnie tą samą drogą co seniorska. Kolejna kompromitacja, kolejna porażka i kolejne pytania o jakość szkolenia, selekcję oraz sens powierzania kadry ludziom, którzy w najważniejszych momentach podejmują najgorsze decyzje.
Polska – Gruzja 1:2 (0:0)
Bramki:
0:1 – Łominadze 55’
1:1 – Kałuziński 73’ (karny)
1:2 – Gordeziani 90+4’
Dołącz do kanału na Telegramie: https://t.me/TipsterEduPL

