Najlepszy drybler Portugalii trafia do Ekstraklasy! Radomiak zaskakuje transferem Vasco Lopesa
Nowy sezon Ekstraklasy zapowiada się naprawdę interesująco. Na pierwszy ogień – transfer, który przyciąga uwagę nie tylko kibiców Radomiaka Radom, ale i fanów piłki w całej Polsce. Klub z Radomia zakontraktował zawodnika, który – według danych statystycznych – drybluje częściej i skuteczniej niż… sam Ángel Di María!
Mowa o Vasco Lopesie, 25-letnim skrzydłowym z portugalskiego AVS. To właśnie on ma zasilić ofensywę Radomiaka w nadchodzących rozgrywkach. Informacje o podpisanym kontrakcie potwierdził serwis Weszło, a sam zawodnik ma pojawić się w Polsce w najbliższych dniach, by oficjalnie zostać ogłoszonym jako nowy nabytek zielonych.
Cichy bohater portugalskich boisk
Choć AVS to beniaminek portugalskiej ekstraklasy, Vasco Lopes był jednym z najjaśniejszych punktów zespołu, który wywalczył awans przez baraże. Choć końcówkę sezonu opuścił z powodu urazu ścięgna Achillesa, po powrocie we wrześniu udowodnił, że wciąż ma wiele do zaoferowania.
Nie imponował może liczbami (2 gole, 2 asysty, 2 asysty drugiego stopnia w 1133 minutach gry), ale w jednym aspekcie był absolutnie wyjątkowy – drybling. Według danych Hudl WyScout, Lopes był najczęściej dryblującym piłkarzem w całej lidze portugalskiej. Średnio 7,15 prób na 90 minut i skuteczność na poziomie 53,33% – więcej niż Di María i wyżej od Viktora Gyökeresa w liczbie ofensywnych pojedynków (16,76 na mecz).
Nowe skrzydło Radomiaka – szybkość, technika i przebojowość
Vasco Lopes to typowy odwrócony skrzydłowy – lewonożny zawodnik operujący na prawej flance. Nie jest kopią Capity, ale posiada zbliżone atuty: szybkość, odwagę w grze 1 na 1 i ciąg na bramkę. Potrafi zejść do środka i huknąć z dystansu, jak pokazały jego dwie efektowne bramki – dosłownie „w okienko”.
W Radomiaku ma uzupełnić skrzydłową układankę trenera João Henriquesa. Obok Capity, Guilherme Zimovskiego, Leandro i ewentualnie Grzesika czy Tapsoby – Lopes wniesie nie tylko nową jakość, ale i rywalizację, której w klubie zdecydowanie brakowało. Wszystko wskazuje też na to, że z zespołem pożegna się Rafael Barbosa.
Co może być problemem?
Mimo imponujących statystyk w dryblingu, Vasco Lopes wciąż nie jest zawodnikiem kompletnym. Brakuje mu większej aktywności w polu karnym, często kończy akcje strzałem z dystansu, a jego liczby ofensywne – choć nie najgorsze – nie rzucają na kolana. Bywało też tak, że koledzy z drużyny marnowali dogodne okazje, które sam wypracował.
Transfer z potencjałem – ryzyko warte podjęcia
Choć nie jest to nazwisko z pierwszych stron gazet, Vasco Lopes ma za sobą solidny sezon w lidze, która pod względem tempa i fizyczności nie odbiega od Ekstraklasy. Mimo przygody z cypryjskim Akritasem, zakończonej spadkiem, jego kariera pokazuje, że potrafi odnaleźć się w trudnym środowisku.
Czy będzie objawieniem naszej ligi? Zobaczymy. Jedno jest pewne – Radomiak stawia na odważny, ofensywny futbol i Lopes może być jego nowym symbolem.

