Wisła bez licencji na grę w II lidze – co dalej z klubem?
To, co od miesięcy wisiało w powietrzu, stało się faktem. Wisła Puławy oficjalnie poinformowała, że nie otrzyma licencji na grę w II lidze w sezonie 2025/2026. Klub, który jeszcze niedawno toczył sportową walkę o utrzymanie w rozgrywkach centralnych, dziś zmaga się z dramatycznymi problemami finansowymi i – jak sam przyznaje – zostaje zmuszony do wycofania drużyny seniorów z rozgrywek ligowych.
„Pomimo nieustających wysiłków, niezależnie od wyniku sportowego, drużyna seniorów nie wystąpi w rozgrywkach Betclic II ligi w sezonie 2025/2026” – ogłoszono w komunikacie na oficjalnej stronie klubu.
To bolesny cios nie tylko dla kibiców, ale i dla wszystkich związanych z Wisłą Puławy. Przez dłuższy czas w mediach i środowisku piłkarskim krążyły niepokojące informacje o zaległościach płacowych oraz braku stabilnego sponsora. Klub próbował ratować sytuację, spłacając część zaległości – m.in. te z drugiej połowy 2023 roku – jednak ostatecznie skala finansowych trudności okazała się zbyt duża.
Władze klubu nie kryją żalu i rozgoryczenia. W oświadczeniu podkreślają, że to nie wyniki sportowe zadecydowały o tak drastycznym kroku, lecz brak możliwości zapewnienia stabilności finansowej. Rosnące wymagania licencyjne II ligi stały się barierą nie do przeskoczenia.
„W poczuciu odpowiedzialności za historię Klubu, pracowników, trenerów, piłkarzy i całą społeczność Wisły Puławy jesteśmy zmuszeni podjąć decyzję o nieubieganiu się o licencję” – czytamy dalej.
Niepokój budzi nie tylko wycofanie zespołu z II ligi, ale też całkowita niepewność co do przyszłości drużyny seniorów. Klub zapowiedział, że decyzję o tym, w której lidze zagra Wisła w kolejnym sezonie, ogłosi dopiero po zakończeniu obecnych rozgrywek – najwcześniej 7 czerwca.
W praktyce oznacza to możliwy spadek nawet o kilka poziomów – być może do ligi wojewódzkiej lub klasy okręgowej. Taki scenariusz może oznaczać również konieczność odbudowy klubu niemal od zera.
Upadek z ambicjami
Jeszcze kilka lat temu Wisła Puławy miała aspiracje, by stać się solidnym bywalcem centralnych rozgrywek. Stadion, struktury młodzieżowe, historia i lokalna społeczność – wszystko to stanowiło fundamenty pod budowę silnej piłkarskiej marki. Niestety, bez silnego zaplecza finansowego nawet najlepsze fundamenty okazują się kruche.
Teraz pozostaje pytanie: kto zgasi światło w Puławach? Czy znajdzie się sponsor, który zdecyduje się pomóc w odbudowie? Czy może klub podzieli los wielu innych zasłużonych zespołów, które zniknęły z piłkarskiej mapy Polski?
Co dalej?
Choć przyszłość rysuje się w ciemnych barwach, to nie wszystko jeszcze stracone. Puławy to miasto z piłkarską pasją i historią. Jeśli uda się odbudować zaufanie, znaleźć partnerów i postawić na lokalną społeczność, Wisła ma szansę powrócić – być może nie od razu, ale z czasem.
Na razie jednak jedno jest pewne: sezon 2025/2026 będzie dla Wisły Puławy początkiem nowego, trudnego rozdziału.

