Tajemnice przewrotu w PZPN: Kulesza bez zaplecza, kluby przejmują stery
Czy to początek nowej ery w polskiej piłce?
Cezary Kulesza właśnie rozpoczął swoją drugą kadencję jako prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, ale trudno mówić o spokojnym początku. Choć w głosowaniu uzyskał bardzo mocne poparcie – 98 delegatów było za, jedynie 7 przeciw – za kulisami rozegrała się prawdziwa rewolucja. Kulesza został, ale… jego ludzie odeszli. Kluby Ekstraklasy i 1. ligi wspólnie przeprowadziły dobrze zaplanowaną akcję, której efekty mogą całkowicie zmienić układ sił w krajowej piłce.
Klubowy zamach stanu
Jeszcze kilka miesięcy temu wszystko wskazywało na to, że Kulesza nie tylko utrzyma swoją pozycję, ale także otoczy się zaufanymi ludźmi. Tymczasem wynik głosowania nad składem zarządu PZPN zaskoczył wszystkich – również samego prezesa. Trzech dotychczasowych wiceprezesów – Henryk Kula, Maciej Mateńko i Mieczysław Golba – pożegnało się ze stanowiskami. Do zarządu nie weszło też wielu ludzi wskazanych przez Kuleszę.
Za tym politycznym „zamachem” stały kluby, które od miesięcy planowały przejęcie kontroli. Gwoździem do trumny okazała się lista kandydatów do zarządu, która przed zjazdem wyciekła do mediów. Zabrakło na niej kilku osób, którym prezes wcześniej obiecał wsparcie. Czując się zdradzeni, zmienili front i oddali głosy na kandydatów środowisk klubowych.
Nowi ludzie, nowy ton
Wiceprezesami PZPN zostali teraz:
-
Adam Kaźmierczak – ds. organizacyjno-finansowych,
-
Sławomir Kopczewski – ds. szkolenia,
-
Tomasz Garbowski – ds. piłki amatorskiej,
-
Marcin Animucki – ds. piłki profesjonalnej,
-
oraz Dariusz Mioduski, który zyskał poparcie klubów jako wiceprezes ds. zagranicznych.
W zarządzie, który do tej pory był kontrolowany przez ludzi prezesa, teraz przeważają przedstawiciele klubów. Kulesza, jeśli chce zrealizować swoje projekty, będzie musiał nauczyć się negocjować i szukać kompromisów. Co więcej – zarząd ma formalną możliwość zablokowania wyboru selekcjonera reprezentacji, jeśli nie zgodzi się z propozycją prezesa.
Bukmacherzy patrzą z zainteresowaniem
Zmiany we władzach PZPN nie pozostają bez wpływu na świat zakładów bukmacherskich. Polityczne przesilenie może wpłynąć m.in. na:
-
wybór nowego selekcjonera,
-
kształt rozgrywek ligowych,
-
decyzje dotyczące młodzieżowej piłki czy VAR-u.
Dla graczy obstawiających zakłady sportowe może to być ciekawy moment do szukania wartościowych typów, szczególnie na długoterminowych rynkach piłkarskich.
Przykładowe kursy bukmacherskie:
| Zakład | Kurs |
|---|---|
| Dariusz Mioduski zostanie przyszłym prezesem PZPN | 4.50 |
| Zwiększenie liczby drużyn w 1 lidze do 20 | 4.20 |
| Zmiana formatu Ekstraklasy (np. powrót do 16 zespołów) | 3.80 |
Dla obstawiających:
Zarządzanie PZPN to dziś nie tylko polityka, ale też nieprzewidywalność – a to w świecie zakładów oznacza jedno: szansę. Obserwuj, analizuj i reaguj szybko, bo zmiany mogą być dynamiczne. Kiedy jedni tracą kontrolę, drudzy wygrywają – nie tylko na boisku, ale i przy kuponie.

