Yamal może przejść do historii jak Messi
Dyrektor sportowy FC Barcelony, Deco, stanowczo zaprzecza plotkom o problemach finansowych klubu. W rozmowie z BBC Sport podkreśla, że mimo surowych przepisów La Liga dotyczących Finansowego Fair Play, „Blaugrana” nie musi sprzedawać swoich najlepszych zawodników.
Od objęcia stanowiska w 2023 roku, 47-letni Portugalczyk nadzorował odrodzenie Barcelony, które zaowocowało zdobyciem potrójnej korony w Hiszpanii i dotarciem do półfinału Ligi Mistrzów.
– Barcelona to mój klub, kocham to miejsce. Wiedziałem, że będzie trudno z przepisami, ale to nie problem finansowy – to wyzwanie regulacyjne – mówi Deco. – W Hiszpanii zasady są bardziej restrykcyjne niż w Premier League. Ale jako wielki klub musimy z tym żyć i rozwijać się, opierając skład na połączeniu wychowanków La Masii i doświadczonych piłkarzy.
Barcelona przedłużyła niedawno kontrakty z Lamine Yamalem, Raphinhą oraz nowym trenerem Hansim Flickiem. Klub uzyskał również zielone światło od hiszpańskiej Rady Sportu na rejestrację Daniego Olmo, mimo wcześniejszych sporów z La Ligą.
„Nie zamierzamy sprzedawać gwiazd”
– Nie musimy sprzedawać naszych najlepszych zawodników – zapewnia Deco. – Dzięki ostatnim sukcesom możemy rozwijać się z tą samą grupą piłkarzy. Szukamy 2-4 nowych wzmocnień, ale bez szaleństw.
Barcelona cieszy się z ogromnego kontraktu z Nike i przygotowuje się na powrót na zmodernizowany Camp Nou – największy stadion Europy, który ma znacząco zwiększyć przychody.
Zapytany o możliwe transfery takich graczy jak Marcus Rashford czy Luis Díaz, Deco stonował emocje: – To świetni zawodnicy, ale mają ważne kontrakty. Skupiamy się teraz na przedłużaniu umów, a później przyjdzie czas na decyzje transferowe.
Real Madryt zawsze groźny
Deco docenia siłę rywala zza miedzy – Realu Madryt – który wzmocni skład nowym trenerem Xabim Alonso, a także Trentem Alexander-Arnoldem i Deanem Huijsenem.
– To ważne, by La Liga była silna. Potrzebujemy silnego Realu, Atletico i oczywiście mocnej Barcelony. To przyciąga kibiców i zawodników.
Yamal – następca Messiego?
Prawdziwym klejnotem w koronie Barcelony jest jednak Lamine Yamal. 17-latek podpisał niedawno nowy kontrakt obowiązujący do 2031 roku. Już teraz ma na koncie 106 występów w pierwszym zespole, tytuł mistrza Europy ze Spanią i cztery wygrane El Clasico.
Yamal jest porównywany do Lionela Messiego, ale Deco studzi nastroje: – Lamine to Lamine, Leo to Leo. Messi to najlepszy piłkarz w historii. Ale Yamal ma wyjątkowy talent i chce tu być. Uwierzył w projekt i zasłużył na podwyżkę.
– On może przejść do historii, jak Messi, ale musi mieć za sobą silny zespół – dodaje.
Barcelona dba o rozwój młodej gwiazdy, chroniąc go przed nadmiernym zainteresowaniem mediów i sponsorów.
– Wszyscy chcą go mieć – na koszulkach, reklamach, na zdjęciach. Musimy mu pomóc w tym wszystkim – mówi Deco.
Podsumowanie
Barcelona, choć nadal podlega ograniczeniom finansowym, nie tylko nie planuje wyprzedaży gwiazd, ale z odwagą patrzy w przyszłość. Nowy stadion, stabilność kadry, kilka rozsądnych transferów i rozwój takich pereł jak Yamal mogą sprawić, że „Duma Katalonii” znów będzie rządzić w Europie.

