Lech Poznań planuje przyszłość. Powroty wychowanków? Rząsa komentuje
Lech Poznań nie zwalnia tempa i już teraz intensywnie przygotowuje się do kolejnego sezonu. Klub z Wielkopolski regularnie wypuszcza swoich wychowanków na europejskie boiska, ale jak przyznaje dyrektor sportowy Tomasz Rząsa – myśli także o ich powrotach. Czy jednak kibice mogą liczyć na wielkie powroty takich nazwisk jak Dawid Kownacki, Karol Linetty czy Marcin Kamiński?
W ostatnich latach „Kolejorz” miał kilka przykładów zawodników, którzy po zagranicznych wojażach wracali do macierzystego klubu. Bartosz Salamon związał się z Lechem na stałe, a na zasadzie wypożyczeń w sezonie 2021/22 do Poznania zawitali również Tomasz Kędziora oraz Dawid Kownacki. To właśnie Kownacki jest jednym z najczęściej wymienianych nazwisk w kontekście ewentualnych wzmocnień przed nową kampanią. Fortuna Düsseldorf nie zdecydowała się na wykupienie go z Werderu Brema, co wywołało spekulacje o możliwym powrocie do Ekstraklasy.
Pojawiły się także pogłoski o Karolu Linettym, który z końcem sezonu rozstaje się z włoskim Torino. Jednak Tomasz Rząsa studzi nastroje kibiców.
– Rozmawiamy z naszymi wychowankami, natomiast każdy przypadek jest inny. Jeśli chodzi o Karola Linettyego i Dawida Kownackiego, to na ten moment są poza naszym zasięgiem – powiedział dyrektor sportowy Lecha na łamach portalu Goal.pl. – Nie chodzi tylko o kwoty odstępnego, ale przede wszystkim o ich kontrakty. To byłyby najwyższe kontrakty w Ekstraklasie. Takie, których żaden klub w Polsce nie jest obecnie w stanie zapłacić – dodał.
Podobna sytuacja dotyczy Marcina Kamińskiego. 33-letni obrońca żegna się z niemieckim Schalke 04 i również był przymierzany do ewentualnego powrotu. Rząsa jednak wskazuje, że Lech poszukuje nieco innego profilu zawodnika.
– Lewonożny stoper zawsze jest w cenie, ale trzeba pamiętać, że Marcin ma już 33 lata. Nasze wymagania na poszczególnych pozycjach obejmują dużą szybkość, zwrotność i przyspieszenie – mówi. – Jesteśmy w kontakcie z Marcinem, ale nie prowadzimy zaawansowanych rozmów – podkreślił.
Lech Poznań rozpocznie przygotowania do nowego sezonu 19 czerwca. Na ten moment zaplanowano trzy sparingi – z Chrobrym Głogów, czeskim Banikiem Ostrawa oraz FK Teplice.
Wszystko wskazuje na to, że kibice „Kolejorza” muszą uzbroić się w cierpliwość. Chociaż sentymentalne powroty są możliwe, klub twardo stąpa po ziemi i nie zamierza przekraczać finansowych granic wyznaczanych przez realia Ekstraklasy.

