Antony – od cienia w Manchesterze do bohatera w Betisie

To, co wydarzyło się w ostatnich miesiącach w Sewilli, brzmi niemal jak scenariusz filmowy. Antony, brazylijski skrzydłowy Manchesteru United, jeszcze niedawno zmagał się z depresją i brakiem radości z gry. Dziś jest niekwestionowanym bohaterem Realu Betis – tak bardzo pokochanym, że koledzy z zespołu żartują z… porwania go, by tylko został na dłużej.

„Antonio z Triany. Porwiemy cię, to pierwsze ostrzeżenie” – napisał kapitan Betisu, Isco, w żartobliwym poście na Instagramie. Wtórował mu legendarny Joaquín: „Jeśli trzeba, sam dostarczę samochód do porwania. Musi zostać, za wszelką cenę”.

Fenomen Antony’ego w Hiszpanii

Od styczniowego wypożyczenia z Manchesteru United Antony rozegrał 25 meczów, zdobył 9 goli i zaliczył 5 asyst. Betis awansował z 9. na 6. miejsce w La Liga, zapewniając sobie grę w Lidze Europy. Co więcej, brazylijski skrzydłowy był kluczową postacią w drodze do pierwszego w historii klubu europejskiego finału – Ligi Konferencji Europy, gdzie Betis zmierzy się z Chelsea we Wrocławiu.

Jego bramka z rzutu wolnego i asysta w dramatycznym rewanżu z Fiorentiną w półfinale tylko przypieczętowały status Antony’ego jako nowego idola kibiców.

Zimny Manchester, gorąca Sewilla

Ekspert BBC Sport, Guillem Balague, nie ma wątpliwości: „Antony już jest bohaterem Betisu. W Sewilli ceni się piłkarzy niepokornych, emocjonalnych. A on właśnie taki jest – płakał, śmiał się, grał z pasją. W Manchesterze był chłodny i przygaszony. W Betisie odzyskał radość życia”.

Po transferze za 81 milionów funtów do United w 2022 roku, wydawało się, że będzie gwiazdą Premier League. W pierwszym sezonie było nieźle – 44 mecze, 8 goli, finał Carabao Cup. Ale później przyszły problemy. W sezonie 2024/25 nie zagrał ani razu w podstawowym składzie ligowym, a jego forma gwałtownie spadła.

Dodatkowo, Antony zmagał się z problemami osobistymi. Był objęty dochodzeniem w sprawie domniemanej przemocy domowej (nie postawiono mu żadnych zarzutów), a sam przyznał: „Nie miałem już siły. Nie jadłem, nie bawiłem się z synem, zamykałem się w pokoju. Gra w piłkę przestała mnie cieszyć”.

Nowe życie w zielono-białych barwach

W Betisie odżył. Trener Manuel Pellegrini zaufał mu bezwarunkowo, wystawiając go regularnie na ulubionej pozycji. Kibice pokochali nie tylko jego grę, ale i emocje, które wnosił na boisko.

Jednak euforia może być krótkotrwała. Manchester United, według Balague’a, nie odda Antony’ego za mniej niż 50 mln euro – kwotę, której Betis może nie być w stanie zapłacić.

„Antony to piłkarz na poziomie Ligi Mistrzów. Betis zagra w Europie, ale prawdopodobnie nie uda się go zatrzymać. Dlatego ten finał z Chelsea może być ostatnim tańcem Brazylijczyka w zielono-białych barwach” – mówi Balague.

Jedno jest pewne – bez względu na to, gdzie zagra w przyszłym sezonie, Sewilla już na zawsze będzie miała swojego „Antonio z Triany”.

Zostaw komentarz

Tipster Edu
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.