Pomimo przeciętnych występów w fazie grupowej, Anglia zdołała awansować do fazy pucharowej jako zwycięzca Grupy C. Ich dotychczasowe mecze w turnieju nie zachwyciły, ale dzięki temu statusowi mają teraz bardziej korzystną ścieżkę. W niedzielne popołudnie Trzy Lwy zmierzą się ze Słowacją w meczu 1/16 finału na stadionie Aufschalke Arena.
Solidność defensywna Anglii kontra problemy Słowacji
Anglia do tej pory straciła tylko jednego gola w turnieju, co świadczy o ich solidnej defensywie. Z kolei Słowacja miała problemy z obroną, tracąc trzy gole w dwóch ostatnich meczach. Warto również zauważyć, że Anglia wygrała pięć z ostatnich sześciu spotkań ze Słowacją, co daje im psychologiczną przewagę. Słowacja zdobyła tylko jednego gola w czterech poprzednich meczach z Trzema Lwami, co dodatkowo podkreśla ich trudności w ataku.
Rozczarowanie w ostatnim meczu grupowym
Anglia rozczarowała swoich kibiców w ostatnim meczu fazy grupowej, remisując bezbramkowo ze Słowenią. Choć taki wynik wystarczył do zajęcia pierwszego miejsca w grupie, występ był dalekie od ideału. Tymczasem Słowacja zajęła trzecie miejsce w swojej grupie, gdzie wszystkie drużyny miały taką samą liczbą punktów. Różnica bramek ustaliła ostateczne miejsca, a remis 1-1 z Rumunią dał Słowakom trzecie miejsce w grupie.
Przewidywane składy i decyzje trenerskie
Gareth Southgate, trener Anglii, stoi pod dużą presją, aby zmienić coś po słabym starcie swojej drużyny na Euro. Mimo to, ze względu na swoje doświadczenie, mało prawdopodobne jest, aby dokonał wielu zmian w składzie. Trent Alexander-Arnold może odzyskać miejsce w pierwszym składzie obok Declana Rice’a po mało przekonującym występie Conora Gallaghera przeciwko Słoweńcom.
Słowacja, prowadzona przez włoskiego trenera Francesco Calzonę, powinna pozostać niezmieniona, z wyjątkiem miejsca napastnika. Calzona preferuje formację 4-3-3, z Robertem Bozenikiem na czele ataku.
Najlepsza jedenastka Anglii i Słowacji
Anglia (4-5-1): Pickford – Walker, Stones, Guehi, Trippier – Alexander-Arnold, Rice, Saka, Bellingham, Foden – Kane
Słowacja (4-3-3): Dubravka – Pekarik, Vavro, Skriniar, Hancko – Kucka, Lobotka, Duda – Schranz, Bozenik, Haraslin
Czy nadszedł czas na błysk Anglii?
Na papierze Anglia ma najbardziej utalentowany skład w turnieju. Jednak zawodnicy nie zdołali tego potwierdzić w fazie grupowej. Można oczekiwać reakcji, ponieważ ta drużyna posiada ogromną jakość w każdej linii. Najlepszą częścią drużyny jest obrona. Trzy Lwy straciły zaledwie jednego gola w trzech meczach fazy grupowej, co podkreśla ich defensywną solidność.
Przewaga Anglii i ich dotychczasowe wyniki
Anglia imponowała również w eliminacjach, wygrywając sześć meczów i remisując dwa z ośmiu spotkań, co pozwoliło im zakwalifikować się do Niemiec. Z kolei Słowacja rozpoczęła turniej szokującym zwycięstwem 1-0 nad Belgią. Romelu Lukaku miał wtedy dwa gole anulowane, co można uznać za szczęście Słowaków. Następnie Słowacy przegrali 1-2 z Ukrainą, a remis 1-1 z Rumunią wystarczył im na awans do fazy pucharowej.
Harry Kane na celowniku
Napastnik Bayernu Monachium, Harry Kane, jest kluczową postacią ataku Anglii. Wykonuje również rzuty karne. Kane miał doskonały sezon indywidualny, zostając najlepszym strzelcem Bundesligi w swoim debiutanckim sezonie w tych rozgrywkach. Słowacja straciła trzy gole w ostatnich dwóch meczach i oddała pięć strzałów celnych w meczu z Rumunią. Warto obstawić, że kapitan Anglii strzeli gola w dowolnym momencie meczu.
Prognoaz:
- Anglia wygra to spotkanie różnicą minimum 2 bramek i my korzystamy z azjatyckiego handikapu -1, kurs: 1.86
- Drugim naszy wyborem jest HT/FT Anglia/Anglia, kurs: 2.35
- Trzecim jest to, że Kane strzeli w dowolnym momencie meczu (z ewentualną dogrywką i rzutami karnymi), kurs: 2.00
Podsumowanie
Różnica w jakości między obiema drużynami jest znaczna. Anglia ma większe szanse na wygraną, a kluczową rolę może odegrać Harry Kane. Wszystkie te elementy sugerują, że Anglia jest faworytem tego starcia i powinna awansować do kolejnej rundy turnieju Euro 2024.

