Site icon Tipster Edu

Adam Kownacki rozbity w 45 sekund!

Adam Kownacki przed sobotnim starciem zapewniał, że pojedynek o mistrzostwo Polski traktuje bardzo poważnie i przygotował się do niego w 100 proc. — To dla mnie szczególny występ, bo organizowany w moim kraju, a stawką będzie tytuł mistrza Polski, który również ma dla mnie niemałe znaczenie. Urodziłem się w Polsce, zawsze czułem się Polakiem, zawsze wychodziłem do ringu w biało-czerwonych spodenkach. Bardzo mi zależało, żeby tu wystąpić, a jeszcze gdy w stawce jest taki pas? To jest coś większego dla mnie! Chciałbym wykonać dobrą robotę i pokazać dobry boks — mówił 34-latek.
Jednak okazało się zupełnie inaczej niż Adam sobie zakładał. Kacper Meyna (12-1) w koncertowym stylu pokonał Adama Kownackiego (20-5) w 1. rundzie w walce o mistrzostwo Polski w wadze ciężkiej! Broniący pasa mistrzowskiego Meyna zaskoczył faworyta sobotniego starcia i ekspresowym tempie przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę. Sobotni pojedynek rozpoczął się od mocnej wymiany ciosów obu pięściarzy. Jednak po kilkudziesięciu sekundach kontrolę nad starciem zaczął przejmować Kacper Meyna, który po serii znakomitych ciosów zmusił sędziego do przerwania pojedynku. Zaskoczony Kownacki jeszcze przez kilka minut nie mógł zgodzić się z oficjalną decyzją.
Jeszcze kilka lat temu Kownacki był polską nadzieją wagi ciężkiej. „Babyface” po pokonaniu Chrisa Arreoli wskoczył na trzecie miejsce w rankingu IBF. Jednak jak się później okazało, pojedynek z Amerykaninem był ostatnią wygraną Kownackiego w karierze. W 2020 r. od przegranej walki z Finem Robertem Heleniusem rozpoczęła się koszmarna passa Polaka. Czy zobaczymy jeszcze Adama Kownackiego w ringu? To się jeszcze okaże.
Exit mobile version